Blog budowlany     



Urodziny Gdańskiego Ośrodka

Wpisany przez Filip - Poniedziałek, 11 Maj 2009 16:27   

W sobotę 9 maja obeszliśmy hucznie i radośnie urodziny naszego Gdańskiego Ośrodka.
To już 11 lat na ulicy Pomorskiej a 27 lat obecności buddyzmu Diamentowej Drogi w Gdańsku.

Swoją obecnością zaszczycili nas koleżanki i koledzy z zaprzyjażnionych ośrodków min. Bartołt, Malborka i Warszawy. Z prawie stuprocentową obecnością stawili się gospodarze.
Na gości czekał, schowany pod urokliwym namiotem, suto zaopatrzony grill bar.
W ekskluzywnym menu znalazły się takie rarytasy jak: łosoś, szaszłyki, kaszanka, kiełbasa, karkówka, domowe sałatki, ciasta. Podniebienie nawet najbardziej wytrawnego smakosza w tym miejscu składało głęboki ukłon dla talentów naszych mistrzów kulinarnych.
Przy nastrojowych stolikach nie było czasu na rozmowy, oczy chciały zjeść więcej niż był w stanie pomieścić żołądek.

Gmach Ośrodka przystrojony był bogato, jak na tak znakomitą okazję przystało. Niezliczone balony i światełka, mieniące się kolorami tęczy, iskrzyły i drgały w rytm muzyki granej przez najlepszych Trójmiejskich DJ’ów.
Każdy tancerz i tancerka, zawodowcy lub amatorzy pląsów, znaleźli dla siebie odpowiednie miejsce i kawałek żeby zaprezentować swoje możliwości. Poruszający się w rytm muzyki tłum emanował radością i przyjaźnią.



W opowiednim momencie rozpoczęła się wyczekiwana przez wszystkich licytacja, prowadzona przez zawodowego, specjalnie na tą okazję zaproszonego konferansjera Z WARSZAWY.

Na licytacji pojawiły się różne fanty: zdjęcia (w tym najbezpieczniejsze, czyli Lama Ole w kasku motocyklowym), tanki, naszyjniki, masaże a także sushi. Najwięcej emocji wywołał posążek Diamentowego Umysłu, tu w ruch poszły telefony komórkowe i anonimowi kupujący licytowali się z różnych regionów świata - wygrała Kościerzyna.

Po aukcji wróciliśmy do zabawy. DJ’ie podali, przerwany na moment,  rytm.
Wielobarwne, taneczne korowody mieniły się eleganckimi kreacjami, pięknymi fryzurami, cekinami radosnych oczu i perłami roześmianych ust.
Ciekawe o czym w tym czasie dumał dostojny Jubilat, jakie pomyślałby życzenie gdyby miał możliwość zdmuchnięcia świeczek z tortu?
A była wtedy pełnia księżyca i absolutnym przypadkiem i cudownym zrządzeniem losu w tym samym dniu przypadły urodziny i oświecenie Buddy.
Zapraszamy za rok ;-)

Buziak – Roody Fifi
PS. Więcej zdjęć zobaczycie tutaj.